Jestem tutaj, dla ciebie.
Jestem tutaj, dla ciebie.
Jestem tutaj, dla ciebie.
Te słowa chodziły mi po głowie niczym mantra. Nawet podczas tych drobnych rzeczy, które robiła rano. Obudziłam się zaskakująco szybko, w zaskakująco dobrym humorze. Przed oczami stawały mi obrazy wczorajszego idealnego wieczoru.
Ja.
On.
Tak bardzo chciałam, aby ta chwila trwała wiecznie. Niestety wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Zmieniając temat, cieszę się, że jestem już w domu. Stare, wygodne łóżko babci jest milion razy lepsze od tego szpitalnego. Moje jeszcze obolałe kości były bardzo szczęśliwe z tego powodu.
Ashton zaprosił mnie, abym mu kibicowała na dzisiejszym meczu piłki nożnej. Będzie tylko on, Cal, Luke, Michael i jakiś dwóch innych chłopców, których nie znam, ale zgodziłam się. Obok ma się rozgrywać mecz piłki siatkowej dziewcząt, ale nie jestem zainteresowana z dwóch powodów, a w zasadzie to trzech:
1. Nie jestem jeszcze na tyle sprawna fizycznie.
2. Nienawidzę siatkówki.
3. Z dziewczyn mieszkających w tym mieście znam tylko Caroline.
Po śniadaniu miałam wolne przez kolejne 3 godziny. Nie chcąc się przemęczać, po uprzednim otworzeniu okna, zawinięta w kołdrę opadłam na łóżko. Zaczęłam rozmyślać o tym, co ostatnio działo się w moim niegdyś nudnym życiu. Z rozmyślania wyrwał mnie dźwięk SMS.
Ashton:
hej skarbie xx
Ja:
heej xxx
Ashton:
jak się czujesz? dasz radę przyjść?
Ja:
spokojnie, wszystko ze mną ok
Ashton:
martwię się
Ja:
niepotrzebnie.
Ashton:
czy to była kropka nienawiści?
Ja:
...
Ashton:
ej! nie rób mi tego!
Ashton:
Victoria
Ashton:
Victorio Price
proszę mnie nie olewać
Ashton:
to już przestaje być zabawne
Ja:
przejmujesz się?
Ashton:
oczywiście!! co to za pytanie?
Ja:
czemu?
Ashton:
co czemu?
Ja:
czemu się tym przejmujesz?
Ashton:
czy to ważne?
Ja:
możesz mnie nie denerwować? i odpowiedzieć?
Ashton:
po prostu się tym przejmuję
Ja:
wymijająca odpowiedź
Ashton:
co mam ci jeszcze napisać zła kobieto?
Ja:
nic, nieważne.
Ashton:
znowu kropka nienawiści
Ja:
skończ już
Ashton:
co jeśli tego nie zrobię?
Ja:
zacznę cię ignorować
Ashton:
auć
Ja:
skończyłeś?
Ashton:
co jeśli nie chcę niczego kończyć?
Ja:
co to ma znaczyć? jesteś niemożliwy
Ashton:
za to mnie kochasz xx
Ja:
chciałbyś Irwin
i znowu nie odpowiedziałeś na pytanie
Ashton:
może
Ja:
mam dość.
Ashton:
za często stawiasz te kropki nienawiści
Ja:
zacznij normalnie odpisywać albo będziesz miał tę kropkę nienawiści wymalowaną na czole
Ashton:
lubię cię
Ja:
tak, ja też cię lubię Ashton
Ashton:
nie, Vic
chyba się w tobie zakochuję
coraz bardziej
Ashton:
Victoria?
Ashton:
sama chciałaś prawdy
Ashton:
porozmawiajmy
Ashton:
nie ignoruj mnie
Ashton:
spotkajmy się po meczu
_______________________________
Przepraszam, przepraszam, przepraszam, strasznie przepraszam, że nie dodawałam rozdziału przez ponad miesiąc!
nie miałam ani weny ani czasu
do tego wszystkiego doszły egzaminy
no i jeszcze ten rozdział jest taki krótki
mógłby być dłuższy, mogłabym tu więcej napisać, ale chciałam go zakończyć tak jak jest
obiecuję, że na następny nie będziecie musieli tyle czekać
a więc życzcie mi weny!
Kocham te smsy ❤ czekam na następny i weny skarbie ��
OdpowiedzUsuńPisz szybko, nie mogę się doczekać! :* <3
OdpowiedzUsuń@xfireinthesoul
Awwwww <3 genialny @BywaSmiertelna
OdpowiedzUsuńKropka nienawisci haha kocham xx Czekam na next'a misia ♥
OdpowiedzUsuń@ToriSkrzypek